BMW E34 520i 1994


Pierwszym naszym zakupem w 2020 r. było BMW E34 520i z 1994 r. Kupiliśmy je w końcu stycznia od pierwszego właściciela (!) z Hiszpanii. Jak można przypuszczać, auto nie ma w ogóle korozji. Co więcej, ten pierwszy właściciel „nastukał” tylko niecałe 173 tys. km. Niestety, procedura wyrejestrowania auta z Hiszpanii jest dość długa, dlatego autem mogliśmy cieszyć się dopiero po miesiącu. W praktyce jednak więcej stało i czekało na zmycie soli z dróg.

Do tego czasu auto jeździło tylko na nieliczne niezbędne naprawy: wymianę przewodu od płynu wspomagania i na wymianę aluminiowych wahaczy przednich. W planach jest zrobienie małego detailingu (auta z Hiszpanii zawsze są nieco porysowane). Na wiosnę będzie robiony również test auta. Na razie sukcesywnie spisujemy pomiary spalania, które porównamy z E34 518i, również w naszym posiadaniu.

Dość ciekawe jest wyposażenie tego egzemplarza: auto ma skóry, drewniane okleiny, sprawną klimatyzację, elektryczne wszystkie szyby i lusterka, airbag kierowcy, oryginalny alarm BMW i późniejsze radio.

BMW jest całe w oryginalnym lakierze poza tylnym prawym błotnikiem, który ma drugą warstwę lakieru.

Na razie wrażenia z jazd są świetne, auto prowadzi się praktycznie jak kilkuletnie auto, co jest zasługą niewielkiego przebiegu.

Być może po testach auto będzie wystawione na sprzedaż.

Na zdjęciu ze starą madrycką rejestracją
Podczas pierwszych jazd
Drewno zachowało się w idealnym stanie.
Tak wyglądają od spodu auta z Hiszpanii.