Klasyk na co dzień

Strona o youngtimerach z lat 80. i 90., którymi można jeździć na co dzień

TestyVolkswagen

Test: Volkswagen Passat B3 1.8 CL 1992

Po zakończeniu produkcji kanciastego B2 Volkswagen postanowił otworzyć nowy rozdział w historii Passata. W marcu 1988 roku na salonie w Genewie zaprezentowano Passata B3 (Typ 35i) – pierwszego z poprzecznie ustawionym silnikiem i bez klasycznego grilla. Stylistyka nawiązywała do prototypowego VW 2000 z 1981 r. Gładka, aerodynamiczna karoseria z płaskimi szybami i zderzakami zintegrowanymi z nadwoziem (projekt Herberta Schäfera) zapewniała niski współczynnik oporu powietrza (Cx=0,3), a przestronne wnętrze było efektem nowej konstrukcji. Jesienią 1988 ruszyła sprzedaż w Europie: silniki benzynowe 1.6–2.0, sportowe 2.0 16V, diesle 1.6 TD; dostępny był również napęd Syncro. Klienci mogli wybierać między sedanem a Variantem, a bogatsze wersje oferowały ABS i klimatyzację. B3 szybko stał się filarem klasy średniej Volkswagena, umacniając wizerunek marki jako solidnej i nowoczesnej. Produkcję zakończono w 1993 roku, kiedy model przeszedł modernizację do wersji B4. Łącznie wyprodukowano 1 926 400 egzemplarzy Passata B3.

Jak wygląda?

W momencie premiery VW Passat B3 był jednym z największych przedstawicieli klasy średniej. Jego długość wynosiła 4573 mm, czyli średnio o prawie 20 cm więcej niż u większości konkurentów. To od razu dawało mu przewagę. Mimo to producent pozostawił stosunkowo niewielki – jak na długość auta – rozstaw osi (2630 mm), jedynie nieznacznie większy niż u wielu mniejszych modeli, a nawet mniejszy niż w słynącym z ciasnego wnętrza BMW E36.

VW Passat B3
Przód VW Passat B3 najbardziej przypomina koncepcyjne auto VW 2000
Wysoki tył

Kabina Passata jest ogromna i należy do najlepiej zaplanowanych w historii motoryzacji. Każde testowane auto mierzymy w kilkunastu punktach i wyniki zestawiamy w tabeli – Passat niemal wszędzie świeci się na zielono! Wnętrze jest szerokie (choć Peugeot 405 wypada minimalnie lepiej) i oferuje wyjątkowo dużo miejsca dla pasażerów tylnej kanapy. Przy ustawieniu fotela kierowcy dla osoby o wzroście 180 cm z tyłu zostaje aż 35 cm wolnej przestrzeni na nogi – to rezultat nieosiągalny dla konkurentów (może z wyjątkiem Skody Superb II). Dla porównania: Volvo serii 400 zapewniało 28 cm, a Peugeot 405 – 27 cm. W latach 80. wiele aut było po prostu ciasnych z tyłu, zwłaszcza BMW (E30, E34, E36), Mercedesy (190, W124), a nawet Audi 80 B3/B4. Passat, jako największy model w gamie Volkswagena, nie musiał być celowo ograniczany przestrzennie, by klienci sięgali po większe auta. Można odnieść wrażenie, że B3 projektowano z myślą o taksówkach, choć jako samochód reprezentacyjny wciąż przegrywał prestiżem z ciasnym, ale bardziej luksusowym Mercedesem W124. Na plus Passata należy zaliczyć także bardzo dobrą ilość miejsca nad głową.

Ilość miejsca z przodu bardzo dobra jak na segment D końca lat 80.
Tapicerka piękna w swej prostocie
Ilość miejsca z tyłu przeogromna

Deski rozdzielcze starszych Volkswagenów nigdy nie należały do najpiękniejszych, ale były trwałe i wyjątkowo proste w obsłudze. Wszystko znajdowało się pod ręką i można było to obsługiwać po omacku. Dwa przyciski, trzy pokrętła (estetycznie zaprojektowane), klasyczne radio VW Beta. Zegary typowe dla marki, ale już z elektronicznym zegarkiem – wszystko czytelne i praktyczne. Wyposażenie, jak to w niemieckich autach przełomu lat 80. i 90., było raczej skromne: szyberdach, obrotomierz, radio Volkswagen Beta, centralny zamek – i na tym koniec.

Najpiękniejsza nie jest, ale za to funkcjonalna. Zresztą konkurenci z lat 80. mieli często dużo gorsze deski, zarówno jako projekt, jak i wykonanie (aluzja do Peugeota 405)
Elektroniczny zegarek wprowadza powiew nowoczesności do deski rozdzielczej
Można znaleźć egzemplarz z oryginalnym radiem. Plastiki bardzo trwałe.
Schowek przed pasażerem – nie za duży. Na drzwiach widać, jak porządnie wykonana jest tapicerka.

Bagażnik o pojemności 495 l był spełnieniem marzeń klientów końca lat 80. Głęboki (110 cm), szeroki (145 cm), wysoki (50 cm), z dużym otworem załadunkowym i nisko poprowadzoną krawędzią – idealny sedanowy kufer.

Jak na sedana – idealny bagażnik

Widoczność w Passacie B3 należy uznać za wzorową. Duże przeszklenie nadwozia zapewnia świetny ogląd w każdą stronę, a wysoko poprowadzona linia tyłu ułatwia ocenę, gdzie kończy się samochód.

Jak jeździ?

Ktoś, kto nie miał okazji prowadzić Passata, mógłby stwierdzić: duże auto, tylko 90 KM – pewnie w ogóle nie jedzie. Tymczasem to 90 prawdziwych ośmiozaworowych koni, z maksymalnym momentem 145 Nm dostępnym już przy 2500 obr./min. Na papierze wygląda to przeciętnie: przyspieszenie do setki w 13,6 s, prędkość maksymalna 173 km/h. W praktyce samochód chętnie się zbiera, a jednostka 1.8 jest zauważalnie żywsza od słabszego 1.6 (75 KM). W mieście i na trasie do 120 km/h jeździ się nim lekko i przyjemnie. Osiągi dobrze wykorzystuje pięciobiegowa, precyzyjna skrzynia manualna.

Silnik 1.8 napędzał wiele VW.

Parametry silnika 1.8 ABS (90 KM):

Moc90 KM
Maksymalny moment obrotowy145 Nm/2500 obr./min.
Przyspieszenie 0-100 km/h13,6 s.
Prędkość maksymalna173 km/h

Silnik 1.8 pochodzi jeszcze z Passata B2 i był montowany także w B4. Produkowany do końca lat 90., trafił m.in. do Seata Toledo, VW Golfa III i Vento w wariantach mocy 75–101 KM. W testowanym egzemplarzu pracuje jednostka o kodzie ABS.

Średnie spalanie8 l/100 km
Spalanie w trasie 90 km/h5,7 l/100 km
Spalanie w trasie 120 km/h7,4 l/100 km
Spalanie w mieście11 l/100 km

Spalanie w trasie można uznać za korzystne jak na tak duże auto, natomiast 11 l/100 km w mieście przy 90 KM to już sporo. To główna różnica między starymi jednostkami o dużych pojemnościach a nowoczesnymi konstrukcjami downsizingowymi: w trasie spalanie jest podobne, ale w mieście – wyraźnie wyższe.

Prowadzenie

Passat B3 prowadzi się zaskakująco nowocześnie jak na auto końca lat 80., a już na pewno lepiej niż pokrewne Audi 80 B3. Zawieszenie jest stosunkowo sztywne, ale przez długi zwis przedni i tylne hamulce bębnowe samochód ma tendencję do nurkowania przy ostrym hamowaniu. Komfort tłumienia nierówności jest przeciętny – gorzej niż w Peugeocie 405 czy Audi 80 – ale stabilność i pewność prowadzenia stoją na wysokim poziomie. Układ kierowniczy, jak na standardy epoki, jest całkiem precyzyjny i dobrze przekazuje informacje z przednich kół. Hamulce działają poprawnie.

Trwałość

Obok Audi 80 B3/B4, Passat B3 uchodzi za jeden z najtrwalszych samochodów swojej epoki. Dziś spotyka się go rzadziej niż Audi – głównie z powodu korozji, gdyż nie całe nadwozie było cynkowane. Rdza pojawia się zwłaszcza w podłodze, progach i komorze silnika, dlatego przed zakupem warto obejrzeć auto od spodu.

Dobry stan blacharski to podstawa, resztę można ogarnąć. Widoczny na zdjęciach egzemplarz miał w 100% fabryczny lakier i żadnej korozji.

Silniki ośmiozaworowe są praktycznie nie do zdarcia, w tym testowany 1.8. Typowe usterki to niewielkie wycieki oleju, zwykle spod pokrywy zaworów. Tapicerka, mimo że cienka, okazuje się bardzo trwała. Gorzej z podsufitką, która po latach lubi odklejać się od stelaża, oraz z mieszkiem lewarka. Deska rozdzielcza jest solidna, ale z czasem mogą zawodzić zegary. Przy wersjach z szyberdachem typowe są zatkane odpływy lub popękane uszczelki. Często zdarzają się także nieszczelne nagrzewnice czy awarie alternatora. Zawieszenie jest ogólnie trwałe, lecz po kilkudziesięciu latach zwykle wymaga inwestycji.

Estetyczny mankament to płowiejące z czasem czarne zderzaki i listwy. Większość napraw można jednak przeprowadzić tanio, a dostępność części nie stanowi problemu.

Sytuacja rynkowa

VW Passata B3 na rynku jest wciąż sporo, ale model nie dorobił się jeszcze statusu pełnoprawnego youngtimera w Polsce. Do niedawna był częstym widokiem na wsiach i w mniejszych miejscowościach, dziś jednak spotyka się go rzadziej – zwłaszcza w porównaniu z Audi 80 B3/B4. Ceny pozostają umiarkowane, choć można spodziewać się niewielkiego, ale stabilnego wzrostu wraz ze spadkiem dostępności zadbanych egzemplarzy.
Warto celować w samochody powyżej 5 tys. zł, szczególnie w dobrym stanie blacharskim – mechanikę w wersjach benzynowych można łatwo i tanio ogarnąć. Auta w przyzwoitym stanie kosztują dziś ok. 6–7 tys. zł, natomiast najładniejsze, kolekcjonerskie egzemplarze z podstawowymi silnikami osiągają już poziom około 10 tys. zł.

Podsumowanie

Passat B3 to świetny wybór na pierwszego youngtimera. Stylistycznie wyróżnia się na tle innych modeli Volkswagena – także swojego następcy, B4 – sprawiając wrażenie auta wyjątkowego. Z przodu wygląda tak, jakby dopiero co zszedł z deski kreślarskiej, i wciąż potrafi cieszyć oko. Jednocześnie to wciąż klasyczny Volkswagen, z wszystkimi zaletami marki: trwałością, tanim serwisem, świetną dostępnością części i mechaników dobrze znających konstrukcję.

Stylistyka zewnątrz107
Stylistyka środek105
Jakość materiałów środek108
Fotele107
Obsługa1010
Klimat w środku107
Ergonomia, widoczność109
Prowadzenie, zakręty107
Hamowanie106
Układ kierowniczy (precyzja)106
Komfort108
Dźwięk silnika106
Dynamika105
Radość z jazdy106
Spalanie107
Koszty utrzymania108
Unikatowość103
Prognoza cenowa104
Łącznie180119
Zbiorniczek na płyn do spryskiwaczy
SuperWebTricks Loading...